Archive for the 'Filozofia Grison'a' Category

20
Czer
10

Wybory 2010

– Zbieraj się, idziemy na wybory- rzekł ojciec do syna.

– Nie chce mi się- odparł pochłonięty lekturą książki syn.

– Nie bądź tchórzem. Idziemy!- ponaglał stary.

– Nie idę, nie będę wybierał kolejnego błazna i nieudacznika- odpowiedział syn nadal z nosem tekście.

– W takim razie wybierz tego, który będzie błaznem w mniejszym stopniu.

– Tak czy inaczej – wybiorę błazna.

Taki mały dialog wystąpił pomiędzy pewnym młodym Polakiem, a jego ojcem. Do ostatniej chwili miałem nie iść na pierwsze wybory w swym błogim życiu, jednakże w końcu dałem się namówić. Na kogo głosowałem? A niech was to nie obchodzi. ;p Na operatora pługa ze śródziemnomorską opalenizną, dzielnego strażaka, byłego aktora kina dziecięcego, młodego pana z ładną żoną ani na historyka bawiącego się już poruszaną funkcją nie zagłosowałem. A wy? Obym nie pożałował, tego że nie chciało mi się chować wam dowodów i zamykać z piwnicy.

18
Maj
10

Nie zabierajcie babci dowodu!

Dzisiaj w przypływie nudy udałem się do babci z bezpośrednim pytaniem na kogo będzie głosowała i czy odda mi dowód po dobroci, czy będę zmuszony przeprogramować TV aby nie mogła oglądać „Jaka To Melodia”. Ta na to ze zdziwioną miną odpowiada iż na Kaczyńskiego ani na Leppera głosować nie będzie. Dziw, kuriozum, w końcu całkowity kontent i duchowe „fuck yeah” z dumy nad trzeźwością umysłu starszego pokolenia. Niech żyje Geriavit!

10
Kwi
10

Gracz = Wulgarny ignorant?

Grając dziś rano w World of Warcraft dodarła do mnie wieść o tragedii w Smoleńsku. Początkowo myślałem, że to jakieś żarty ale włączenie TVN24 rozwiało moje wątpliwości. Nie będę tu pisał o znaczeniu katastrofy samolotowej i jej wpływie na Polską i nie tylko Polską politykę. Napisze krótko o reakcjach jakie rzuciły mi się w oczy grając rano. Wypadek był najgorętszym tematem na wszystkich kanałach. Jedni się wymądrzali, inni umoralniali, inni zaś… cóż… śmieli się, przeklinali i stwierdzali chwacko, że dobrze się stało. Zwolennikiem polityki, samego Lecha Kaczyńskiego jak i jego byłych partyjnych kolegów nie byłem ale stać mnie na współczucie dla rodzin jak i szacunek dla tragicznie zmarłych. Dlatego też pytam kim są ci, lepiej nie powiedzieć – idioci, śmiejący się z tragedii? Świadczy to o ich zacofaniu, całkowitemu zdziecinnieniu i o tym, że swój zestaw z Neostradą otrzymali o kilka lat za wcześnie. Smutne ale prawdziwe.

31
Gru
09

Sylwester

Nigdy! Absolutnie nigdy, nie rozumiałem idei tych wszystkich imprez typu: urodziny, imieniny, sylwester etc. Urodziny? Gratulacje jesteś o rok starszy i szybciej zdechniesz. Imieniny? Masz na imię Krystyna, fajnie. Podobnie jak dziesiątki pań śpiewających w kościele. Sylwester? Kolejna cyferka w kalendarzu, setki oderwanych palców i kończyn w czasie zabaw pijanych piromanów. Na półkach w Biedronce tylko tanie imitacje szampana no i po wszystkim taki zapierdziel w sklepach z okazji końca roku fiskalnego, że nawet gumy do żucia kupić nie można. Skupmy się jednak na tym ostatnim – sylwestrze. Osobiście otrzymałem trzy zaproszenia… To od Polsatu, TVP1 i TVP2. Było jeszcze jedno ale sprawy potoczyły się niezbyt fajnie i już go nie ma. Tak więc dawno i nie prawda. Może i bym gdzieś wyszedł ale niestety, jak zawsze – wybitnie mi się nie chce. Wszyscy ci, którzy wybieracie się z partnerkami lub sami na jakąś imprezę, powiedzcie co w tym fajnego? Ubierzecie się ładnie, nałożycie na włosy tony taniego żelu czy tez pianki, wypsikacie się równie renomowanym dezodorantem, a potem jak znam eskapady moich znajomych i tak ktoś obrzyga was niepowtarzalną mieszaniną szampana, ukraińskiego piwa, wódki i czego tam jeszcze można sobie do jadłospisu dopisać. Nie lepiej siąść sobie w domu, odbyć parę kursów pomiędzy komputerem gdzie otrzyma się noworoczne życzenia od informatycznych nolife’ów, a lodówką gdzie dumnie stoi Piccolo? No… Można też chwilkę popatrzeć na Kasię Cichopek i Krzysia Ibisza, którzy to starają się być coraz zabawniejsi ale niestety im to nie wychodzi. Po wszystkim zaś… Prosto do łóżeczka lub do sąsiada popieprzyć durnoty o wszystkim i o niczym. Zastanów się!

03
Gru
09

Męczący Marketing

Święta za niespełna miesiąc, a dzień otyłego pana, lubiącego brać wszelakiej maści brzdące na kolana już tuż, tuż. Ciekawym ilu tym razem spotkam na ulicy odpłatnie uśmiechniętych pozorantów, zamierzających na siłę wcisnąć w głowy obywateli tego pięknego kraju świąteczny nastrój. A co za tym idzie i ten śliczny zwyczaj kupowania prezentów. Najlepiej w sklepie przed którym stoją. „Idź do sklepu mojego pracodawcy. To tam komfortowo zostawisz pieniądze zarobione przez cały poprzedni miesiąc. Do tego podziękujesz przy kasie i jeszcze pożyczysz wesołych świąt”. Smutne. ;/ Nie wiem jak wy, ale ja zawsze zamiast dobrych duszków widziałem w tych brodaczach ludzi nieszczęśliwych i potrzebujących pieniędzy. I to do takiego stopnia, że są w stanie wcisnąć się w coś takiego…

Hoł, hoł...